Netflix Orginal - najlepsze seriale. Subiektywna lista.

Po kilku latach życia bez telewizora przyszedł czas na jego kupno. Nie żeby żyło mi się źle, ale lubię, głosy w tle, albo wieczorem ...


Po kilku latach życia bez telewizora przyszedł czas na jego kupno. Nie żeby żyło mi się źle, ale lubię, głosy w tle, albo wieczorem obejrzeć coś na dużym ekranie. Telewizor zawitał w dużym pokoju, a my musieliśmy podjąć decyzję, czy bierzemy kablówkę, czy jednak zostajemy przy tym, co Internet da. Jest to telewizor typu Smart, czyli mądry ;), więc zdecydowaliśmy się wypróbować przez kilka dni Internet. I próbujemy tak już dobre pół roku. 

O Netflix'ie słyszałam już wcześniej, ale jakoś nie ciągnęło mnie do tego, aby sprawdzić, co owa platforma oferuje. Są przecież też inne platformy, ale Netflix zdecydowanie ostatnio króluje w mediach społecznościowych, więc po kilku minutach ożywionej dyskusji decyzja zapadła. Bierzemy!
Pierwszy miesiąc korzystania jest darmowy, a miesiąc to dużo czasu, aby... przepaść! Całkowicie dać się pochłonąć serialom, filmom i Stand Up'om. C-A-Ł-K-O-W-I-C-I-E! Po pół roku abonamentu mam już moją subiektywną listę najlepszych seriali na Netflix'ie. Przedstawię poniżej tylko te tytuły, które oglądałam dzięki temu serwisowi.

Kolejność jest przypadkowa ;)

1. The Crown

Smaczki historyczne, duży realizm, Claire Foy i brytyjski akcent. Polecam nawet tym, którzy mają blade pojęcie o rodzinie królewskiej. Od momentu wypuszczenia serialu hasło ,,Królowa Elżbieta jest jednym z najczęściej wyszukiwanych na Wikipedii. Drugi sezon dosłownie pochłonęłam. Czekam na trzeci i nową obsadę aktorską. Claire, będę tęsknić. 









2. The OA

Zdecydowanie dzięki Netflix polubiałam science fiction. Oryginalny Anioł, powroty po śmierci i szalony naukowiec. Brzmi słabo? Zapewniam, że słabe nie jest. Po pierwszym sezonie pozostało wiele pytań bez odpowiedzi, ale liczę na to, że druga seria, która wychodzi już w lutym, rozjaśni pewne kwestie i przede wszystkim to, czy OA kłamie.









3. Grace and Frankie

Po kilkudziesięciu latach małżeństwa dowiadujesz się, że Twój mąż jest gejem. Co robisz? Albo się załamujesz albo odkrywasz pomysł na nowy biznes i podbijasz rynek. Aj, chciałabym napisać więcej, ale jeśli nie przeszkadzają Ci wibratory,marihuana i świetna obsada aktorska, to śmiało. Serial jest idealną propozycją na luźny wieczór, aby się wyłączyć i pośmiać. Taką starszą panią chciałabym być. 








4. Orphan Black

Miałaś kiedyś tak, że oglądałaś język w obcym języku i tak Cię pochłoną, że zapomniałaś, że połowy słów z dziedzin naukowych nie rozumiesz i przekonujesz przyjaciółkę, że na 100 % oglądałaś ten serial z lektorem? Bo ja tak miałam. 5 sezon oglądałam już bardziej świadomie. Uwaga, również serial z dziedziny fantastyki naukowej. 









5. Stranger Things

Jeden z niewielu seriali, które zawierają elementy horroru, który obejrzałam. Ta produkcja zdecydowanie przypadła mi do gustu. Serial Dufferów jest stylizowany na lata 80. i zyskał sympatię krytyków, nie tylko ze względu na koncepcję, ale również ze względu na  młodych aktorów, którzy bez wątpienia sprostali zadaniu. I nie bez powodu zrobił on taki szum w Internecie. POLECAM.









6. The End of the F***ing World


Jedna z najnowszych produkcji Netflixa. Komedia z czarnym humorem i jednocześnie dramat inspirowany książką o tym samym tytule. Młody psychopata i równie stuknięta nastolatka. Z tego połączenia nie może wyjść nic dobrego. Historia opowiedziana w ośmiu krótkich odcinkach wzrusza, śmieszy i wkurza. Mam nadzieję, że będzie sezon drugi, bo czuję niedosyt.








7. Black Mirrow

Długo nie mogłam zabrać się za ten serial. Nie dość, że science, to jeszcze nie ma z czego się pośmiać. Serial wręcz zmusza do refleksji. Odcinki przedstawiają niepowiązane ze sobą historie, ale nie przeszkadza to w oglądaniu. Rozwój technologii może być nie tylko wspaniały, ale też zabójczy. Kończę właśnie czwarty sezon i mam nadzieję, że będą kolejne. 








8. Ania, nie Anna

Kolejna, kilkuodcinkowa, produkcja bazująca na powieści Lucy Montgomery Ania z Zielonego Wzgórza. Nie byłam fanką tej historii aż do momentu obejrzenia serialu. Teraz czekam na przesyłkę z Polski, aby móc tę historię odkryć na nowo. Nie jest to serial tylko dla młodych widzów, spokojnie można obejrzeć będą w trochę bardziej zaawansowanym wieku. 










9.Atypowy

Osiemnastoletni Sam ze spektrum autyzmu postanawia znaleźć dziewczynę. Ten serial nie może być nudny. Właśnie za to uwielbiam Netflixa. Za odważne i świeże historię, duży budżet, który wkładają w produkcję i bardzo dobry efekt końcowy. I serio nie rozumiem rodziców dzieci ze spektrum, którzy krytykują ten serial. Nie został on napisany bez żadnej wiedzy, tylko pod publikę. Autorka konsultowała się w trakcie tworzenia scenariusza z profesorem, który prowadzi badania związane z autyzmem. Dramat i komedia w jednym. Zdecydowanie jest on warty obejrzenia. 





Ciekawa jestem, czy któryś serial z mojej listy jest również na Twojej. 
Może Ty chciałabyś coś polecić? Daj znać koniecznie w komentarzu.
Miłego dnia :)

Wszystkie grafiki wykorzystane w tym poście są oficjalnymi plakatami wymienionych produkcji. 

Inne, podobne posty

0 komentarze