sobota, 9 czerwca 2018

ZADBAJ O SIEBIE W STYLU BANGLA. CZ.2

Po tygodniu czas na drugą część postu. Tym razem będzie krócej, ale niektóre tematy rozwinę w innych postach. Co oprócz kurkumy i aloesu jest uwielbiane w tamtych stronach? Zapraszam na post.

1. Henna na włosy oraz na paznokcie
Henna to nic innego, jak barwnik roślinny, który produkowany jest z lawsoni bezbronnej. Sama od kilku miesięcy regularnie farbuję nią włosy. Jest to jeden z najbardziej naturalnych sposobów koloryzacji włosów. Nie tylko wzmacnia ona włosy, ale też je pogrubia i odżywia oraz bardzo wysusza, dlatego najlepiej do mieszanki henny z wodą lub herbatą najlepiej dodać odżywkę bez silikonów i SLS. Wtedy efekt wysuszenia nie jest tak mocny. Barwnik na włosach chroni je też przed promieniowaniem UV oraz rozprostowuje je. Z pewnością czas farbowania jest minusem, im dłużej tym intensywniejszy kolor. Najlepiej trzymać hennę na włosach do dwóch godzin. Utrudnieniem może być też częstotliwość farbowania włosów, ponieważ na początku najlepiej robić to, co trzy tygodnie i po kilku miesiącach efekt powinien utrzymywać się dłużej Trzeba też dostosować szampon oraz odżywkę do henny. Im bardziej naturalne, tym lepiej. Skoro wiesz, że henna jest sproszkowaną rośliną, to zastanawia Cię, jaki ma zapach. Cóż, zapach ma bardzo intensywny. Po prostu śmierdzi mokrym sianem. I przy pierwszych kilku razach zmyłam hennę już po godzinie, bo nie mogłam znieść tego smrodu.  Należy też pamiętać, że henna się utlenia, więc na początku kolor może z upływem czasu ciemnieć, ale efekt będzie chwilowy, gdyż barwnik dość szybko się wypłukuje.

O tym, jak przygotować daną mieszankę, co dodać dla wzmocnienia działania, najlepiej przeczytać w instrukcji obsługi. Możesz też kliknąć tutaj i znajdziesz się na stronie idaliastyle.pl, gdzie Magda przygotowała bardzo wyczerpujący wpis na temat henny i wiem, że ciężko będzie znaleźć oraz stworzyć coś lepszego.

Proszek ten jest też dobrym zamiennikiem lakierów do paznokci. Należy nałożyć cienką warstwę na dwie godziny, później, jeśli wystąpią brzydkie smugi, powtórzyć proces i można się cieszyć naturalnie pomalowanymi paznokciami. To, ile utrzymywać się będzie efekt zależy od wielu czynników, jednak do tygodnia, to całkowite minimum.


2. Olejowanie włosów 
W Bangladeszu uwielbiany jest olej kokosowy do ciała oraz do włosów. Należy pamiętać, że niestety olej kokosowy jest komadogenny oraz nie na wszystkie rodzaje włosów się sprawdzi. To, jaki olej wybrać zależy od tego, jaką porowatość mają Twoje włosy. U mnie sprawdza się najlepiej olej z pestek winogron. Jak tam olejują włosy? Nakładają dużo oleju na skalp, lekko wmasowując olej w skórę, a następnie nakładają olej na cała długość włosa. Po kilku godzinach spłukują. Proste? Proste, jak się ma grube i mocne włosy. Mi dużą trudność sprawia spłukanie oleju tak, żeby włosy nie wyglądały na tłuste i tutaj niestety pomocny jest dość mocny szampon. Aby olej dobrze działał na włosy, trzeba je najpierw oczyścić z silikonów i różnych, dziwnych, darów chemicznych szamponów. Dostępne są teraz w drogeriach szampony detoksykujące włosy, a najlepiej od początku używać szamponów bez parabenów i silikonów.

Olej można też nakładać na same końcówki włosa. Sposób ten można używać tak często, jak będzie to potrzebne Twoim włosom. Nie muszą być one mokre przed olejowaniem, jednak techniki robienia tego na sucho lub na mokro nieznacznie różnią się od siebie. Bardzo dobrą i wydajną metodą jest olejowanie włosów w misce! Do miski wlewamy wodę i dodajemy olej, po czym zanurzamy w niej włosy. Banalnie proste i o wiele szybsze niż reszta sposobów. Dużo dziewczyn pisze o jeszcze kilku technikach, jak na przykład olejowanie mgiełką lub za pomocą maski.

Jak zmyć olej? Po dłuższych poszukiwaniach i przeczytaniu wielu opinii najlepiej najpierw umyć włosy delikatną odżywką, a następnie powtórzyć czynność z szamponem. Dzisiaj spróbuję.
Jeszcze jedna uwaga! U niektórych wcieranie oleju w skórę głowy może powodować wypadanie włosów. Najlepiej sprawdzić samemu, która z metod jest dla Ciebie najwygodniejsza.


3. Różne maseczki na twarz
Dostępność kosmetyków do pielęgnacji zwiększa się z każdym rokiem, jednak jakość tych kosmetyków oraz tablica Mendelejewa, jaką zawierają, mimo wszystko nie sprawi, że domowe sposoby zostaną wyparte przez gotowce. Banglijki mają swoje sposoby na wszystko!
Chcesz maskę nawadniającą skórę? Weź arbuz, oczyść miąższ z pestek, rozgnieć go na papkę i nałóż na twarz. Po 15 minutach zmyj letnią wodą.
Maseczka rozjaśniająca oprócz kurkumy? Cytryna lub limonka,
miód i kwas mlekowy (jogurt lub maślanka). Mieszankę trzyma się na twarzy do 15 minut i zmywa letnią wodą. Ogólnie większość osób ma tam tylko zimną wodę, więc wszystko właśnie taką wodą jest zmywane.
Świetlista cera to coś, co ciężko jest Tobie uzyskać? Pokrój ziemniaka w plasterki i nałóż na twarz na około 30 minut lub zmieszaj papkę z surowego ziemniaka z cytryną i miodem. Po 15 minutach zmyj delikatnym żelem lub mydłem.
Kleik ryżowy i odrobina soku z cytryna w połączeniu z miąższem z ogórka i liśćmi z kolendry oczyści twarz oraz odżywi skórę. Sok z cytryny dodatkowo pomoże w walce z przebarwieniami.

Prawda, że te maski są banalnie proste do wykonania? Dodatkowo do każdej maski można dodać własne składniki, jak różne oleje lub witaminy.

Mam nadzieję, że skorzystasz z niektórych sposobów i dasz mi później znać w komentarzu, co się u Ciebie sprawdziło. A może już próbowałaś czegoś?

Udanej zabawy!


Jeśli uważasz ten post za pomocny lub ciekawy, podziel się z nim proszę ze swoimi znajomymi. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz również jakiś znak po sobie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć

authorMam na imię Klaudia i od kilku lat mieszkam w Berlinie. Lubię pisać o mojej poplątanej codzienności i równie poplątanej rodzinie.
Więcej →



Popularne posty