czwartek, 9 sierpnia 2018

Hulajnogą po mieście.



Po poście o komunikacji miejskiej w Berlinie  przyszedł czas, abym przedstawiła Ci alternatywy poruszania się po tym ogromnym mieście, które z pewnością sprawdzą się też w innych miejscach. Oprócz aut, pociągów i na pieszo, idealnym rozwiązaniem jest zakup hulajnogi. Nie wspomnę już o tym, że dzięki niej spacery na wyścigi z szalonym dzieckiem, to od kilku miesięcy przyjemność, a nie morderczy bieg i odliczanie do wolnego wieczoru. I znowu tutaj będzie motyw tego, że zainspirowała mnie do tego inna mama, ale taka prawda. Miałam wrażenie, że hulajnoga to nie dla mnie, że spokojnie dam radę bez niej. Zmieniłam zdanie po kolejnym dniu, który minął mi na bieganiu za synem. 

Po długich poszukiwaniach zamówiłam jednoślad Hudora Big Wheel 205. Zastanawiałam się nad droższym modelem z amortyzacją, ale opinie były bardzo mieszane i postawiłam na klasyczny, składany (bardzo mi na tym zależało), model z kauczukowymi kołami. Możliwość składania jej bardzo ułatwia poruszanie się po mieście komunikacją miejską oraz ewentualne, spontaniczne, zakupy. Kilkoma ruchami można bez problemu zarzucić ją sobie na ramię, co ułatwia również jej waga, bo jest wykonana z aluminium, którego nie pomalujesz. ;)  Dodatkowo ma pięciostopniową regulację wysokości kierownicy, stopkę oraz duże koła, dla których nierówności i krawężniki nie są problemem. I to była miłość od pierwszej jazdy, szczególnie, że można bez obawy jeździć na niej po chodniku. Zapomniałabym o najważniejszym. Koła posiadają łożysko ABEC 5, które pozwala na szybszą jazdę. I to rzeczywiście można odczuć. Nie wiedziałam o tym przed zakupem i dopiero, jak zaczęłam szukać informacji, dlaczego czasami przyspieszam, mimo iż jadę po prostej drodze i siła odepchnięcia nie była duża, to przeczytałam o łożyskach w hulajnogach i piątka jest dobra.
Zastanawiałam się też nad hulajnogami firmy Oxelo, szczególnie, że można dokupić specjalny stopień, który ułatwia jazdę z dzieckiem, ale niestety waga ich produktów skutecznie mnie zniechęciłam. Czekam na lżejsze produkty. 

Zalety jeżdżenia hulajnogą po Berlinie:
1. Wiesz, że przeciętny Berlińczyk traci ok. 60 godzin rocznie na szukaniu miejsca parkingowego? Hulajnoga tego nie potrzebuje i ten czas możesz poświęcić na coś innego niż denerwowanie się w aucie. Dlatego składana hulajnoga dużo ułatwia, bo możesz ją wziąć ze sobą praktycznie wszędzie. 
2. Bez problemu unikniesz korków. Uwierz, że często w godzinach szczytu autobus potrafi mieć nawet pół godziny opóźnienia. W takim przypadku wysiadasz na następnej stacji i do celu lub innego środka transportu jedziesz hulajnogą. Proste i szybkie rozwiązanie.
3. Tutaj dorosły na hulajnodze, to żadna sensacja, więc nie ma się czego wstydzić ani przejmować zainteresowaniem obcych osób.
4. Jeśli nie masz żadnego połączenia z miejsca A do miejsca B, to wtedy hulajnoga okaże się pomocna. Im częściej jeżdżę na niej, tym nudniejsze jest chodzenie na pieszo, nawet do sklepu za rogiem.
5. Co do pozytywnego wpływu na środowisko mogłabym się kłócić, ale w zestawieniu z pojazdami mechanicznymi wypada dobrze, a nawet bardzo dobrze. 
6. Mimo iż Twoje stawy są amortyzatorem na nierównych chodnikach, to z pewnością jest to lepsza aktywność fizyczna niż bieg na przystanek autobusowy i... tyle. Zakwasów raczej się nie dorobisz, ale zdecydowanie wzmocnisz mięśnie nóg i poprawisz kondycję.
7. Dogonisz dziecko nim wjedzie rowerem lub hulajnogą na jezdnie. Sprawdzone i potwierdzone. ;)

Myślę, że najgorzej jest zacząć, szczególnie, jeśli chcesz jeździć na niej do pracy. Dobrze jest przemyśleć drogę, którą będzie się jechać, jaki czas poświęcisz mniej więcej na dojazd oraz pogodę. Jeśli jest gorąco, to raczej pewne jest to, że się spocisz. Weź wtedy dodatkową koszulkę ze sobą oraz butelkę z wodą. Jeśli będzie padać deszcz, zabezpiecz się przed tym zakładając płaszcz przeciwdeszczowy. Zimą robi się szybko ciemno, więc dobrze zapatrzyć się w światło, a nie głupim dodatkiem jest też dzwonek. Kask nie jest obowiązkowy, szczególnie, że możesz poruszać się na niej bez problemu na chodniku. Tutaj decyzja należy do Ciebie. Za hulajnogę nie ma żadnych dodatkowych opłat, jeśli korzystasz z komunikacji miejskiej. 
Pamiętaj, aby przed jej zakupem zastanowić się, co powinna posiadać. Może możliwość składania nie jest dla Ciebie taka ważna, albo wolisz pompowane koła i dodatkową amortyzację? Zwróć też, aby łożyska kół były minimum ABEC 5. Przy hulajnodze miejskiej dużą rolę odgrywa waga, więc to też warto sprawdzić.

Co myślisz o takim, miejskim, rozwiązaniu? Jeśli sama jeździsz, to podziel się proszę wrażeniami i czy to polecasz, bo ja z czystym sumieniem polecam inwestycję w hulajnogę każdemu. 

Dziękuję za dobrnięcie do końca. Jeśli uważasz ten post za pomocny lub ciekawy, podziel się z nim proszę ze swoimi znajomymi. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz również jakiś znak po sobie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć

authorMam na imię Klaudia i od kilku lat mieszkam w Berlinie. Lubię pisać o mojej poplątanej codzienności i równie poplątanej rodzinie.
Więcej →



Popularne posty