środa, 15 sierpnia 2018

Ogrody Świata i Kienbergpark

Uwielbiam takie dni, jak ostatni poniedziałek. Całkiem spontanicznie postanowiliśmy, że w końcu wybierzemy się do Ogrodów Świata. Po 13 wyjechaliśmy rowerami spod bloku i po 30 minutach jazdy byliśmy na miejscu. W parku obowiązuje zakaz wprowadzania psów oraz rowerów, więc nasze musiały zostać przed wejściem. Nie jest to problematyczne, bo są specjalne barierki dla rowerów przed budynkiem. 

Uwaga! W parku nie można też grillować, ale za to bez problemu można zrobić piknik. Na 43 hektarach z pewnością znajdzie się na to miejsce. Ogromnym plusem Ogrodów jest to, że w większość miejsc jest Bez Barier, co jest szczególnie ważne dla osób niepełnosprawnych.

Pozostało nam teraz kupić bilety. Dzieci do 5 r.ż. mają darmowy wstęp i dodatkowo udało nam się trafić na promocję letnią, gdzie jeden rodzic ma zniżkowy bilet wraz z dzieckiem na wejście do parku i kolejkę linową. Wraz z biletem, który należy cały czas mieć przy sobie, bo kod QR na nim przyda się co najmniej jeszcze dwa razy, dostaliśmy też mapę Ogrodów Świata wraz z Parkiem. Ceny biletów zależą od sezonu i też jest ich dość duży wybór. Znajdziecie je tutaj, można też je zakupić przez Internet. Dobrze jest też wiedzieć, że godziny otwarcia obiektu również zależą od sezonu.


Po wejściu ruszyliśmy na kolejkę linową. Jeszcze nigdy żadne z nas nią nie jechało i było świetnie. Przejazd jest ważny też na drogę powrotną. My nie zdecydowaliśmy się pojechać na drugą stronę góry, bo nie starczyłoby nam czasu na wszystko, a i tak nie zobaczyliśmy wielu rzeczy. Wjechaliśmy na Sosnową Górę (Kienberg), czyli byliśmy już na terenie parku. Kawałek od stacji jest punkt widokowy, na który można dostać się za darmo i podziwiać panoramę. Pięknie tam jest. Na taras możesz wdrapać się sam lub podjechać windą. 
Stacja Kienberg
Na dole Wolkenhain (tarasie widokowym) mieści się restauracja, gdzie można kupić domowe ciasta, lody, zjeść coś ciepłego oraz napić się kawy. Kilka minut pieszo mieszczą się bobsleje, na które wstęp kosztuje 5 Euro od dorosłego. Można też kupić 3 przejazdy dla dorosłego za 12 Euro lub ulgowy za 7. Ceny biletów są tutaj KLIK. 500 metrowa trasa jest warta przynajmniej jednej przejażdżki. Dzieci mają wstęp dopiero od 4 roku życia. Po dwóch zjazdach postanowiliśmy pójść dalej. Warto dodać, że cała trasa jest bardzo dobrze oznakowana, a w kilku punktach znajdują się bezpłatne toalety. Ogrody Świata i tak samo Kienbergpark są przyjazne dla dzieci. Są nie tylko specjalne wydarzenia dla dzieci, ale też ciekawe place zabaw. Jest też miejsce, gdzie dzieci mogą doświadczyć natury (Naturerfahrungsraum; NER), czyli zabawa patykami i skakanie po kamieniach oraz drzewach. Wszystko dozwolone i nikt nie zwróci uwagi, że nie wolno. ;) NER jest na przeciwko placu zabaw z drewnianymi mrówkami.
Taras widokowy i plac zabaw z mrówkami
Po chwilowej przerwie na zabawę, przeszliśmy przez most, na którym ponownie trzeba użyć biletów, aby przejść przez bramki. Tym sposobem wróciliśmy do Ogrodów. Po drodze do różnych tematycznie podzielonych ogrodów można podziwiać liczne dzieła sztuki, które również zaznaczone są na mapie. Uwierz mi, to miejsce jest tak ogromne, że żałuje, iż nie przyjechaliśmy wcześniej, abyśmy mogli zobaczyć wszystko. Na miejscu można podziwiać Ogród Chiński, Japoński, Chrześcijański, Orientalny, Rododendronów, Różany i wiele innych. Jest też labirynt, w którym ciężko się zgubić, ale zawsze jest to dodatkowa atrakcja. Przy drodze lub na trawie często stoją stalowe krzesła, które bez problemu można użytkować, włącznie z przestawianiem. ;) 
W tej części mieści się też kilka kawiarni i place zabaw, w tym duży plac wodny. Jest ogromny wieloryb, różne kanały wodne, most i palmy. A dla rodziców są ławki, krzesła oraz mały bar z przekąskami (Imbiss). Mój syn w połowie drogi odmówił dalszej drogi na pieszo i niestety trzeba było go nieść, dlatego dla osób z dziećmi bezwózkowymi, ale za to śpiącymi w dzień, polecam wypożyczenie przyczepki przy zakupie biletów. Tylko niestety ich ilość jest ograniczona. Oczywiście, dzieć odżył, jak zobaczył wodny plac zabaw, na którym spędziliśmy dwie godziny. W drodze powrotnej zajrzeliśmy również do ogromnej szklarni, która mieści się przy głównym wejściu. Miejsce idealne dla wielbicieli botaniki.
Jest tam pięknie i warto się tam wybrać, szczególnie, że bilety są w bardzo znośnej cenie i dodatkowo można zabrać ze sobą prowiant. Polecam na to miejsce przeznaczyć cały dzień. Spędziliśmy tam 4 godziny i to było zdecydowanie za mało. Mamy zamiar wrócić tam jesienią i tym razem zwiedzić drugą stronę góry, gdzie mieści się Elektropolis, czyli plac zabaw dla większych dzieci, 8 metrów wysokości, 5 szerokości i 12 metrów długości.Tyle miejsca do wspinania, skakania i zjeżdżania. 

Kilka dodatkowych informacji:
-do Ogrodów Świata dotrzesz ze stacji metra U5 Kienberg – Gärten der Welt lub autobusami X69 i 195;
-do Ogrodów oraz Parku prowadzą cztery wejścia;
-strona internetowa, gdzie znajdziesz więcej, szczegółowych informacji KLIK;
-w parku można zorganizować ślub;
-jest możliwość wynajęcia przewodnika po Ogrodzie;
-w Ogrodach Świata odbywają się koncerty oraz inne kulturowe wydarzenia TUTAJ
 znajdziesz kalendarz imprez odbywających się również w Kienbergpark;
-w Parku mieści się Centrum Edukacji Ekologicznej (Umweltbildungszentrum).

Byłaś już w takim miejscu? Może masz zamiar się wybrać? 
Udanej środy Ci życzę :) 

Jeśli uważasz ten post za pomocny lub ciekawy, podziel się z nim proszę ze swoimi znajomymi. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz również jakiś znak po sobie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć

authorMam na imię Klaudia i od kilku lat mieszkam w Berlinie. Lubię pisać o mojej poplątanej codzienności i równie poplątanej rodzinie.
Więcej →



Popularne posty