Z dzieckiem do Bangladeszu- gadżety

Stało się! Po prawie trzech latach, znowu lecimy do Bangladeszu. Kilka tygodni temu kupiliśmy bilety i powoli odliczamy dni do wylotu. ...


Stało się! Po prawie trzech latach, znowu lecimy do Bangladeszu. Kilka tygodni temu kupiliśmy bilety i powoli odliczamy dni do wylotu. W związku z tym, przypomniałam sobie, jakie gadżety przydały mi się na miejscu przy poltorarocznym dziecku i jakich mi zabrakło. Chcę podzielić się z Wami moją listą, która przyda się nie tylko wtedy, kiedy celem podróży jest kraj tzw. Trzeciego Świata.

Nocnik podróżny
Nie wiem, czy wiecie, ale w Bangladeszu, w większości miejsc, nawet tych turystycznych, toalety nie wyglądają ani czysto, ani zachęcająco. Poza tym, najczęściej zamiast muszli klozetowej jest dziura. Dla dziecka, które nie umie korzystać z takiej toalety i dla jego rodzica, jest to dość problematyczne. O ile wypadek przy pracy w domu nie jest dużym problemem, to już w podróży nie jest fajnie. Dlatego idealnym rozwiązaniem będzie zabranie ze sobą przenośnego nocnika. My korzystamy z Pottete Plus 2w1. Nie zajmuje on dużo miejsca, wkłady można zastąpić innymi woreczkami i jest łatwy w obsłudze. Sprawdza się idealnie i kilka razy dosłownie uratował sytuację. Są też inne rodzaje nocników. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Chusta lub nosidło
Nie ma opcji, abym poleciła komuś zabranie wózka do Bangladeszu. Szkoda nerwów, miejsca i czasu. Uwierz mi, że chusta lub nosidło świetnie się sprawdzą w przeludnionym kraju, gdzie większość chodników jest tylko utwardzoną drogą. Sama miałam nosidło i zabierałam je ze sobą prawie zawsze.
Bidon
Pewnie część z Was zdziwi się, dlaczego wpisałam bidon na listę, przecież butelkę można kupić wszędzie. No można, ale nim znajdzie się odpowiednią, to może minąć trochę czasu. Ważne jest, aby mieć wodę ze sprawdzonego źródła, jakość wody pitnej w Bangladeszu jest bardzo słaba. Zatrucie pokarmowe gwarantowane. Poza tym posiadanie buletki wielokrotnego użytku jest ekologiczne. A co ekologiczne, to jest fajne. :)
Szelki
Temat kontrowersyjny, jak szczepienia i karmienie piersią. Szelki przydały się w momentach, kiedy młody nie chciał
siedzieć w nosidle, ale było tylu ludzi, że wystarczyłaby chwila nieuwagi, żeby zgubić dziecko. Jest to też wygodne, bo w każdej chwili Wasze dziecko może przejąć inna osoba.
Frida do nosa
Dla dziecka, które nie potrafi samo wyczyścić nos, jest to bardzo przydatny gadżet. Zajmuje mało miejsca, jest lekki i zawsze można podarować też, jako prezent świeżo upieczonej mamie. Po powrocie do Europy miałam zamówienie z Bangladeszu na 6 sztuk Fridy. Tym razem biorę dwie ze sobą.
Maska z filtrem na twarz
Jeśli będziecie przebywać w mieście, sprawdźcie, jak wygląda sytuacja z powietrzem w porze roku, w której będziecie. Dhaka, to jedno z miast o najgorszym powietrzu zimną. My właśnie w tym czasie tam będziemy. Dlatego zamówiłam dla syna maskę z filtrem, aby po krótkim wypadzie na miasto nie kaszlał pół nocy.
Inhalator
Dobry inhalator na długi pobyt nie jest zły. Bardzo przydatny przy intencjach dróg oddechowych. Przyda się wszystkim członkom rodziny.
Wygodny plecak dla mamy lub starszego dziecka
Idealna alternatywa dla torebki. Dobry plecak pomieścić wszystkie rzeczy, podręczna apteczkę, mini zabawki i książkę, bo podróż potrafi być długa.
BedBox
Firma jetkids sprzedaje jeden z 
najlepszych gadżetów dla rodziców, którzy często latają. Jest to łóżko, walizka i jeździk w jednym. Cena zwala z nóg, bo jego koszt to ok.610 zł, ale za tę cenę dziecko podróżuje w bardziej komfortowych warunkach, a rodzicom zastępuje wózek na lotnisku, kiedy dziecko chce na ręce. Oczywiście gadżet ten sprawdzi się tylko, gdy dziecko ma własne miejsce w samolocie.

Może Wy macie coś na swojej liście, co warto wziąć pod uwagę? Korzystaliście kiedyś z tych rzeczy będąc w podróży? 

Podobne posty

0 komentarze