czwartek, 7 marca 2019

Proste kroki do życia w duchu Zero Waste.


Wiele osób słysząc o idei Zero Waste wyobraża sobie życie pełne wyrzeczeń, które wymaga kupna wielu gadżetów, miesięcznego planowania zakupów i chodzeniu wszędzie pieszo, najlepiej na boso. A tutaj nie chodzi ani o gadżety, ani o chodzenie bez butów, tylko o stosowanie zasady 5R:
Refuse (odmawiaj), Reuse (używaj ponownie), Reduce (ograniczaj), Rot (kompostuj) i Recycle (segreguj, przetwarzaj). Pewnie część z Was pomyśli, że tego jest za dużo, że po co takie zamieszanie i w sumie, to nie macie możliwości, aby cokolwiek zmienić. Buuuu! Błąd. Możliwość jest zawsze i możecie zacząć od niewielkich zmian.

 POZA DOMEM 
  • Noście własne butelki z wodą. Na rynku znajduje się wiele butelek wielorazowych z różnych tworzyw. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. 
  • Własne pojemniki na wynos. Brzmi, jak gruba przesada? Nie do końca. Wiedząc, że idziesz do restauracji po jedzenie na wynos, możesz wziąć swój pojemnik. Kelner na początku może się zdziwić, ale po którymś razie przestanie. Wiem, że wiele ecofriendly restauracji wprowadza też biodegradowalne pojemniki. Warto się dowiedzieć, czy macie taką restaurację blisko.
  • Wybierajcie spacer lub komunikację miejską. Nawet rower lub inny środek transportu będzie świetnym rozwiązaniem. 
  • Nie drukujcie biletów. Wielu przewoźników ma możliwość zakupu biletu online lub poprzez aplikację, dzięki czemu nie musisz go drukować. Wystarczy, że będziesz mieć przy sobie telefon. 
  • Chodźcie do kawiarni z własnym kubkiem. Wiele miejsc wspiera takie działania i ma przygotowane specjalne rabaty dla osób, które biorą napój do własnego kubka. Dzięki temu Twój kubek nie będzie jednym z wielu miliardów wyrzuconych na śmieci. 
  • Noście własne, wielorazowe sztućce i słomki. Z tego podpunktu warto skorzystać, jeśli rzeczywiście często potrzebujesz tych rzeczy. Jeśli nie chcesz kupować wielorazówek, to albo noś własne sztućce lub kup takie, które są biodegradowalne.
  • Jedzenie na wyprawy przygotowujcie sami i przechowujcie je w wielorazowych pojemnikach lub zawijajcie w wielorazowe owijki.
 
NA ZAKUPACH
  • Planujcie zakupy. Róbcie listy, sprawdzajcie rzeczy, które macie w domu i planujcie posiłki. Zaoszczędzicie czas spędzony w sklepie, pieniądze, nerwy i jedzenie.
  • Myślcie przed zakupem rzeczy spoza listy. Wiadomo, każdy ma zachcianki i nie dajmy się zwariować, ale często jest tak, że wiele nietrafionych zakupów leży później w szafkach lub wala się po piwnicy. Nie chodzi o to, aby sobie wszystkiego odmawiać, ale żeby kupować mądrze.
  • Nie bierzcie toreb foliowych ani jednorazówek. Noście własne, materiałowe. Są lekkie, mogą być ładne i często wytrzymają większy ciężar niż te plastikowe. Na sypkie rzeczy możecie brać mniejsze woreczki, które często szyte są z cienkiej siatki lub ze starych firanek.
  • Kupujcie więcej rzeczy w szkle zamiast w plastiku. 
  • Starajcie się kupować rzeczy, które nie są pakowane w plastikowe worki.
  • Kupujcie rzeczy z drugiej ręki. Kiedyś było to symbolem obciachu, dzisiaj świadczy o zaradności i trosce o planetę. Do tego jest to modne! Czasami można znaleźć prawdziwe perełki i nie chodzi mi tutaj tylko o ubrania, ale też o meble, książki, a nawet biżuterię. 
W DOMU
  •  Nie wyrzucajcie dobrej żywności. Oddajcie ją do banku żywności ( jeśli macie taką możliwość), podzielcie się nią ze znajomymi, albo ugotujcie z tego coś pysznego. Nawet z resztek można stworzyć danie godne mistrza kuchni. Wystarczy odrobina wyobraźni. 
  • Przechowujcie jedzenie w odpowiedni sposób. Wyjmujcie warzywa z folii nim włożycie je do lodówki. Mroźcie i wekujcie, dzięki temu zimą możecie mieć pyszne dżemy i domowej roboty kiszone ogórki. Dlatego warto zbierać słoiki, w których możecie też nosić obiad do pracy lub dzielić się z przyjaciółmi obiadem.
  • Używajcie tego, co już macie. W Zero Waste nie chodzi o wyrzucenie wszystkiego, co nie jest przyjazne dla środowiska i zastąpienie tego ,,lepszymi" wersjami. Prosta zasada, która nic Was nie kosztuje.
  • Ścierki z mikrofibry świetnie zastąpią jednorazowe ściereczki do kurzu i spray'e.
  • Oszczędzajcie wodę i światło oraz nie przegrzewajcie domu.
  • Wybierajcie chemię przyjazną nie tylko dla skóry, ale też dla środowiska. 
  • Kompostujcie odpady organiczne. Wiem, że wielu z Was nie ma takiej możliwości, dlatego może macie jakiegoś ogrodnika wśród znajomych, który ucieszyłby się z takich resztek? Możliwe, że na podwórku macie specjalny kosz na odpady bio. Spróbujcie, a zobaczycie, jak mało odpadów mieszanych będziecie produkować.
  • Niepotrzebne rzeczy oddawajcie i sprzedawajcie, a resztę śmieci segregujcie w odpowiedni sposób.
  • Nie kupujcie wody w butelkach. Zamiast nosić te kilogramy wody ze sklepu do domu, możecie dowiedzieć się, czy woda w Waszym kranie jest zdatna do picia. Jeśli tak, to spróbujcie się przekonać do jej smaku. Jeśli nie jesteście przekonani, to spróbujcie albo założyć filtr w domu, albo kupicie dzbanek z filtrem. 
  • Sprawdźcie, jakie zasady segregacji ma Wasza gmina. Może się okazać, że nie musicie myć plastikowych opakowań, a do odpadów bio możecie wyrzucać ugotowane jedzenie.
I pamiętajcie, że nie musicie być idealni, ani nawet dawać z siebie 100% i zmieniać wszystko, bo czasami się zwyczajnie tak nie da i nie ma też sensu, aby robić cokolwiek na siłę. Wystarczy, że zmienicie cokolwiek, co zredukuje ilość wytwarzanych przez Was śmieci. Po prostu zacznijcie.

Wiem, że tych informacji jest dużo, ale przyznajcie sami, że część z nich jest tak banalna, że zacząć możecie od teraz. A może Wy macie jakieś własne patenty na ograniczenie odpadów? Podzielcie się nimi w komentarzach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć

authorMam na imię Klaudia i od kilku lat mieszkam w Berlinie. Lubię pisać o mojej poplątanej codzienności i równie poplątanej rodzinie.
Więcej →



Popularne posty